22 sierpnia 2014

Miniatur Wunderland!

Moją listę miejsc do odwiedzenia w Deutschlandach śmiało mogę nazwać "Wandzia w podróży poleca!". Dzięki blogu Wandy doskonale wiedziałam, jak zagospodarować kilka godzin spędzonych w Hamburgu. Podziwanie największej na świecie makiety kolejowej czyli wizyta w Miniatur Wunderland była oczywiście moim najważniejszym celem. Bawiłam się pewnie tak dobrze jak dzieciaki, z którymi momentami przepychałam się o lepsze miejsce przy makiecie. Na szczęście mam zdecydowanie większą masę, więc z każdej walki wychodziłam zwycięsko! :) Wędrówka po 2 piętrach miniatur z kilku miejsc na świecie (Niemcy, Włochy, Szwajcaria, Skandynawia, Ameryka) i poszukiwanie dziwnych scenek jest całkiem niezłą rozrywką. 





 


Po makiecie poruszały się nie tylko pociągi i samochodziki. Startowały i lądowały samoloty! Na makietę dostawały się lub znikały za pomocą dziury w ścianie. Wszystkiemu towarzyszyły oczywiście dźwięki. Dla większej radochy jest kilka opcji interaktywnych - wciśnięcie guzik uruchamia akcję np. skok na bungy.


Co jakiś czas zapadała noc.














6 sierpnia 2014

Praga!

Wyjzd do Pragi był moim prezentem urodzinowym dla siebie. Nie wiem, gdzie zgubiłam mózg w momencie rezerwacji, że nie pomyślałam o możliwości spotkania tysiący turystów hasających po praskich uliczkach w każdą stronę. Dopiero na miejscu olśniło mnie, że jest to sam szczyt sezonu turystycznego i o spokojnym zwiedzaniu można zapomnieć. Oczywiście trafiliśmy na koszmarny, prawie 40-stopniowy upał. 2 dni spacerowania po mieście zafundowały nam piękną opaleniznę, a naszym ciuchą zacieki solne.

Miasto jak to stare, usłane zabytkami miasto. Można znaleźć w nim dużo ciekawych zaułków, ale te najciekawsze miejsca znajduje się przypadkiem, daleko poza wydeptanymi ścieżkami. I tak przypadkiem postanowiliśmy wdrapać się na jeden z zielonych pagórków nad Wełtawą. Dokładnie na przeciwko botelu, w którym spaliśmy. Letenské sady czyli dużej wielkości park w samym centrum Pragi tego dnia okazał się być miejscem zabaw fanów deskorolek. Zawody rozgrywane na ciutek zdewastowanym, ale uzbrojonym w skate parkową infrastrukturę placu sponsorował RedBull. Było to jedyne z niewielu odwiedzonych przez nas miejsc, w którym przeważali Czesi! :)






Znajdująca się na Hradczanach katedra Św. Wita, Wacława i Wojciecha to jeden z najlepiej zachowanych obiektów dojrzałego gotyku. Bardzo przypadł mi do gustu! Niestety nie znalazłam w niej żadnej palcówki - cegły, na której murarz wypełniający formę pozostawił ślady po usunięciu nadmiaru gliny w postaci odcisku muśniętych paluchów :D





Zawalona ludźmi Złota Uliczka, której fenomen jest dla mnie nie do ogarnięcia!






Stare klimatyczne tramwaje! Trochę mi szkoda, że usprawnianie transportu publicznego zazwyczaj odbywa się ich kosztem.



Tańczący dom czyli awangardowy symbol miasta autorstwa Franka Gehry'ego i Vlado Milunića. Dziwne, że boryka się z brakiem najemców.


Wizyta na wzgórzu Wyszehrad, po krótkim podziwianiu Bazyliki Św. Piotra i Pawła...



...odpłynęłam na trawie!





Letenské sady - zdecydowanie najfajniejsze miejsce z tej małej podróży. Duży + za fajne widoczki na Wełtawę!









architektura (8) art (6) bieganie (2) Bułgaria (2) Chorwacja (1) Czechy (6) Dania (2) Deutschland (9) dolnośląskie (20) dziwy (2) Estonia (1) etno (2) event (9) film (5) Francja (7) góry (34) Grudziądz (16) Gruzja (6) Islandia (11) jesień (12) kajak (2) Karkonosze (5) koty (8) kuchnia (3) kujawsko-pomorskie (18) lato (8) Litwa (1) lubelskie (1) Łotwa (1) łódzkie (1) majówka (8) małopolskie (9) Maroko (14) mazowieckie (5) narty (10) okolice Poznania (5) party (2) PKP (2) podlaskie (12) pomorskie (7) Portugalia (14) Poznań (43) R. (20) rodzinka (6) Rosja (24) rower (17) rozkminki (9) Rumunia (3) samo życie (42) Słowenia (1) sport (10) szkolenia (1) Szwecja (1) śląskie (1) świętokrzyskie (6) Tatry (6) Toruń (3) UK (10) Ukraina (2) warmińsko-mazurskie (3) wielkopolskie (7) wiosna (8) Włochy (6) zachodniopomorskie (2) zamki (6) zima (16) zwierzaki (7)

Obserwatorzy